Po krótkiej chwili:) dociera do mnie iż coś takiego jak kryzys chyba nie istnieje. Przynajmniej nie w branży wykończeń wnętrz i dobrze. Wracając do Polski po "wygnaniu" tego się nie spodziewałem. Są klienci, jest praca a ludzie jak narzekali tak narzekają. Ale dzisiaj o czymś innym. Najbardziej Cieszy mnie fakt, że świadomość Polaka również rośnie. Że zaczynają się podobać inne style a nie tylko tapeta w paski, łóżko z Ikei i panel za 17.50 z OBI. Ku memu zdziwieniu ten projekt spotkał się z wyrazami zadowolenia zarówno młodszej populacji jak i populacji wieku średniego. Przetoż dzielę się nim z Wami mając nadzieję, że spotka się z Waszym uznaniem.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz